O co chodzi z tym tandemem?

Ktoś, kto jedzie na rowerze to po prostu rowerzysta. A na tandemie? Przecież nie tandemista. Poza tym są to dwie osoby i choć w Polsce mówi się na nie po prostu partnerzy, to my jesteśmy zwolennikami stosowania innych określeń. Tandemowe szaleństwo nie jest u nas niestety tak rozwinięte jak w Stanach. Jedyne określenia jakie znaleźliśmy to pilot i zawodnik. Ale przecież jak jedziemy na wycieczkę, to nie ma tam żadnych zawodników… Tak więc, osoba kierująca to captain (kapitan), a druga – stoker (palacz).

Każda z tych osób robi coś innego i powinna mieć inne predyspozycje.

Kapitan jest odpowiedzialny za kierowanie tandemem (co łatwe nie jest) oraz za wszystko co się dzieje. Nawet jeśli ustali się, że o zamiarze zmiany kierunku ruchu sygnalizował będzie stoker (jemu jest łatwiej), to robi to na polecenie kapitana. Kapitanem powinien być bardziej doświadczony rowerzysta. Na nim spoczywa największa odpowiedzialność. Podstawową zasadą dla kapitana jest: nie przewróć roweru ze stokerem na pokładzie. Kraksa tandemu jest o wiele bardziej niebezpieczna niż zwykłego roweru… Kapitan powinien też mieć silne górne partie ciała. Jest to konieczne dla utrzymania w równowadze takiej masy i sprawnego manewrowania.

 

Stoker zaś powinien skoncentrować się na pedałowaniu. Stoker musi mieć zaufanie do kierującego i pogodzić się z tym, że nie on tu rządzi. Kiedy było się do tej pory pasażerem w samochodzie, nie jest to trudne, ale dla niezależnego rowerzysty może stanowić problem. Tak jak pasażer w samochodzie, stoker może wykonywać wszystkie czynności obsługowe. Po prostu nie musi się koncentrować na drodze a także nie musi trzymać kierownicy. Może więc zająć się mapą, obsługiwać GPS, odbierać telefony, podawać napoje i jedzenie, robić zdjęcia i co tam tylko chce… Ponoć może też czytać książkę ale to chyba nie na naszych wyboistych drogach… Stoker koncentruje się tylko na pedałowaniu i utrzymywaniu równowagi. Dzięki temu może poświęcić więcej czasu na rozglądanie się po okolicy i podziwianie widoków. Ważne jest, by stoker nie wykonywał gwałtownych i niezapowiedzianych ruchów, gdyż naruszają one równowagę tandemu, na co kapitan może nie być w danej chwili przygotowany.

 

Na tandemie ważna jest komunikacja i synchronizacja. Dzięki temu, że jesteśmy blisko siebie możemy swobodnie rozmawiać, szczególnie jeśli najbardziej gadatliwa osoba to stoker… Ale nie to jest istotne… Ponieważ stoker nie widzi drogi przed sobą o wszystkich dziurach i innych niebezpieczeństwach musi go informować kapitan. Tylko kapitan wie też, w którą stronę skręci a stoker też musi o tym wiedzieć. Odpowiednia synchronizacja ruchów jest najważniejsza podczas startu i zatrzymania tandemu. Oprócz tego trzeba pedałować w jednym tempie, rytmicznie. Jeśli jedna osoba będzie pedałować za szybko, to druga może nie dać rady i zgubić pedały.

Może na początku to wszystko nie będzie wychodzić, ale jeśli jesteście dobrze zgrani, to będzie tylko kwestią czasu. Okazuje się, że dopasowanie jest tak istotne, że jeśli doświadczone osoby z dwóch tandemów wymienią się między sobą, nie będą już tak sprawnie jechać. Po prostu brakuje pomiędzy nimi tej specjalnej komunikacji, unikalnej w każdym tandemie.

 

Tandem jest świetnym rozwiązaniem dla par, u których są dysproporcje siły fizycznej i kondycji. Na tandemie po prostu silniejsza osoba wkłada więcej pracy w jego przemieszczanie się. Druga zaś wkłada tyle samo pracy, jakby jechała w swoim tempie lub nawet mniej. Dzięki jednemu rowerowi kończą się problemy związane z tym, że ta silniejsza osoba nudzi się podczas wspólnej wycieczki, a ta słabsza, mimo ciągłego nadganiania i tak nie może nadążyć. Wybór tandemu pozwala też na znaczne wydłużenie możliwej do pokonania trasy.

 

 

Pierwsza jazda

 

Ponoć warto ją nagrać. Na YouTube można obejrzeć wiele takich nagrań, oczywiście w kategoriach śmieszne… My niestety nie wiedzieliśmy o tym przed pierwszą przejażdżką, więc z nas się nie pośmiejecie. Ze wspomnień: to było straszne… Chyba, że najtrudniej jest kiedy wsiadają dwie “zielone” osoby. W naszym przypadku tak było i to pewnie dlatego krzyczałam….

Teraz trochę teorii. Najpierw kapitan powinien sam wsiąść na tandem, aby wyczuć rower doświadczyć jego zwrotności (a raczej braku zwrotności). Później dopiero wsiada stoker. Stawia on nogi na pedałach podczas gdy kapitan stoi na ziemi, trzymając nogi po obu stronach tandemu i utrzymując jego równowagę. Kiedy stoker jest gotowy, kapitan stawia nogę na pedał uniesiony wyżej, naciska mocno jednocześnie podnosząc się do góry i siadając. Gdy zatrzymujemy tandem na chwilę (np. na światach lub w korku) stoker powinien pozostawić nogi na pedałach.

Najpierw, gdy jeszcze nie opanowaliśmy tej techniki, stawialiśmy więc oboje po jednej nodze na wyższy pedał i startowaliśmy na “1, 2, 3”. Teraz już idzie nam coraz lepiej, mamy do siebie większe zaufanie i startujemy “zgodnie ze sztuką”.

 

 

Wyposażenie

 

Część tandemów ma niezależny system pedałowania. Każdy tandem można wyposażyć w taki cudo. Dzięki niemu stoker może trzymać nogi na pedałach, ale nie pedałować. Jest to przydatne, gdy chce on odpocząć a kapitan jest na tyle silny, by pociągnąć tandem samemu. Poza tym, dzięki temu systemowi, łatwiej się rusza, zatrzymuje i nie gubi się nóg z pedałów. Po prostu nie trzeba być aż tak zgranym. Kiedy tandem nie jest wyposażony w ten system, a stoker chce odpocząć może po prostu postawić nogi na ramie, ale jest to niewygodne i trudno jest balansować ciałem.

 

 

Jeśli chodzi o przerzutki, tandemy występują chyba we wszystkich wariantach, tak jak normalne rowery. Przy wyborze warto pamiętać o tym, że mimo dwóch par nóg ciężko jest wtoczyć taką masę pod górę. Tandem też nieźle się rozpędza i wtedy przydają się mocniejsze przerzutki. W naszym tandemie początkowo były trzy biegi w piaście (jakby lekki, normalny i jakby ciężki) a to, jak na nasze potrzeby i przyzwyczajenia, okazało się za mało na dłuższe wyprawy. Teraz mamy zamontowane 7 biegów w piaście i uważamy, że to wystarczająca ilość.

 

 

Gdy wybieramy się na dłuższą wprawę musimy zapakować jakoś ekwipunek. Kiedy gdzie się na dwóch rowerach dostępne są dwa bagażniki, na których można umieścić sakwy. W tandemie bagażnik jest tylko jeden. Zaradzić temu można kupując przyczepkę na bagaż. My zdecydowaliśmy się, że będzie to Extrawheel. Z taką przyczepką pojechaliśmy w naszą podróż poślubną.

Ciekawym i wypróbowanym przez nas pomysłem jest umieszczenie na kierownicy stokera sakwy, ale odwrotnie niż normalnie, tzn. od strony stokera. Dzięki temu stoker może mieć stały dostęp do aparatu, batonów energetycznych, map itp.